sobota, 16 marca 2013

Porządek panuje we Wschowie, cała Polska taka spokojna …


            Dzisiaj poczułam się jak przestępca… Podczas ostatnich Świąt Bożego Narodzenia spędziłam pasterkę w powstającym dopiero kościele, o czym zresztą pisałam już wcześniej. Teraz okazuje się, że przyłożyłam rękę do zbrodniczego występku, jakim było przebywanie w miejscu którego podobno nie odebrał jeszcze Nadzór Budowlany.  Nie wiem czy rozśmiesza mnie, czy może doprowadza do szału fakt, że stróżem owczarni parafialnej mianuje się bloger Owoc. Nie, zdecydowanie jestem tym faktem rozgoryczona, jak również radosnymi komentarzami na jego blogu. No tak, w końcu wszyscy razem dokopali księdzu (a przecież wiadomo, że ksiądz to wróg sam w sobie), to jeszcze dali popalić grupie dzieciaków. Tej niewielkiej wschowskiej garstce, której zamiast spędzać czas na facebooku chce się wyjść z domu i zrobić coś konstruktywnego. Na marginesie - wiem, to rozpacz dla moich czytelników, taki straszny ze mnie "katol" wychodzi, ale co poradzę na fakt, że misterium jest dla mnie  ważnym wydarzeniem, inną formą przygotowania do Świąt Wielkanocnych i chętnie w nim uczestniczę.

             Tak, wiem, prawo jest najważniejsze, szkoda że jego stróże nie zareagowali już przed pasterką. A może chodzi o coś innego? Można odnieść dziwne wrażenie, że cała ta akcja telefoniczno-wywiadowcza jest wymierzona w jednego nastolatka, który wkroczył odważnie do świata blogosfery i namieszał. Pytanie czy narozrabiał, aż tak by dorośli ludzie w kółko roztrząsali jego działania czy poglądy? A może chodzi o jakieś kompleksy, albo chęć zostania lokalnym Palikotem, który wali na lewo i prawo by być wciąż na językach innych ludzi? Temat CKiR wszystkim już się przejadł, więc teraz czas na kościół… to takie lewicowe:)

Skoro jednak idziemy tym tropem to mam nadzieję, że bloger i wszyscy zaangażowani w nagonkę internauci sprawdzą  z równie wielką sumiennością czy aby bezpieczne są wycieczki organizowane przez Czas Art do  kościoła Kripplein Christi, czy Castle Party w Bolkowie może w ogóle się odbywać (wiadomo ruiny, spadające kamienie itd.), a w końcu napisałabym protest do nowo wybranego papieża, Franciszka, aby odwołać drogę krzyżową w Coloseum.

            Obiecałam sobie - zaczynając pisanie bloga - że dla mnie najważniejszy jest obiektywizm. Jestem w dobrej sytuacji,  nie mam we Wschowie jakiś wielkich zobowiązań, tym łatwiej zachować mi zdrowy rozsądek. Obiektywnie ujmując, mimo, że należę do parafii, w której odbywał się niecny proceder, nijak nie czułam się nigdy zmuszana do uczestnictwa w nim. Nikt nie zmuszał mnie i nie rozliczał z tego czy przekazywałam datki na budowę świątyni. Zdaje się, że przed podjęciem tego wyzwania w anonimowej ankiecie byliśmy jako parafianie pytani czy zgadzamy się i czy wesprzemy taką inwestycję. Ba, ostatnio ksiądz na kolędzie nie wziął ode mnie pieniędzy, gdyż uznał że jako młoda mama mam ważniejsze wydatki, czym mnie po prostu ujął. Dlatego do tej parafii ciągną te dzieciaki i dlatego ten kościół tak wyrósł. Dlatego mam słowo do komentujących na zw.pl czy na blogu Frakcji Wyrzutowej - nie płaczcie nad pieniędzmi, które nie należą do Was, nie oskarżajcie o zbytki, kiedy nie dotyczą wydanych przez Was pieniędzy. 

            Pilnujmy porządku i przestrzegania prawa wszędzie, nie tylko w instytucjach, które nie wpisują się w nasz sposób myślenia.

            To przykre, że po raz kolejny dobija się jakiś pomysł  i inicjatywę we Wschowie. Nie muszę mówić, że są one potrzebne i to te oddolne społeczne, bo przecież na instytucje odpowiedzialne za takie działania nie możemy liczyć. Będąc w nastroju pokojowym dodam, że mam nadzieję, że misterium odbędzie się, w jakimś innym miejscu i że tym razem nikomu nie będzie ono przeszkadzać. No i oczywiście blogerowi Owocowi dziękuję za dbałość o moje bezpieczeństwo, o  dydaktyczny wkład w wychowanie młodzieży i wykład o potrzebie przestrzegania prawa zawsze i wszędzie.

9 komentarzy:

  1. Czyżbym już Pani nie przerażał, a przynajmniej nie zagrażał?

    Tak na serio, ale również niepoważnie, najzabawniejszy w tej historii jest fakt, iż takie zezwolenie istnieje i ma się chyba całkiem dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuje blogerce W. za dobre słowo. Łatwo walić po nazwisku szczególnie komuś kto nie ma stylu podpisywania się pod swymi tekstami.
    Nie bardzo rozumiem skąd taki nerw. Ustalmy sobie od początku wsio. Podjąłem temat po komentarzu na zw.pl.Nie wiem czy podobny był przed pasterką czy nie. By dopełnić należytej staranności zadzwoniłem do Powiatowego Nadzoru Budowlanego. Kierownik PNB poinformował mnie, że nie on i jego komórka nie wydawała żadnych zezwoleń na użytkowanie nowo budowanego kościoła. "Zawodowy" kierownik budowy, który zastrzegł sobie anonimowość, wyjaśnił mi, że wątpliwości moje jaki i komentatorów są jak najbardziej zasadne. Dodał też, że za wszystko na terenie budowy odpowiada kierownik budowy. Proszę mi więc pokazać gdzie ja dokopuje księdzu ?
    Wysłałem również pismo na dwa adresy mailowe parafii aby w taki czy inny sposób ucięła temat.Do dziś cisza.
    Pani uwagi np. o Coloseum świadczą nie o wyrafinowanym dowcipie czy też żelaznej argumentacji tylko o nieznajomości prawa budowlanego. A pani uwagi o zbiórce pieniędzy, domyślam się, że odnoszą się do początku mojego tekstu, uświadamiają mi, że nie ma pani też pojęcia w jakich wypadkach potrzeba pozwolenia na zbiórkę a w jakich nie. Podpowiem pani, wiem bowiem, że ma pani kłopoty z dokładnym czytaniem, że nie wszytko musi się z przysłowiową (... ) kojarzyć i fragment o zbiórce publicznej nie dotyczy KK.
    Oczywiście, że moje teksty można różnie interpretować ale myślałem, że akurat w tym omawianym, przebija się myśl, że jak coś robisz to rób tak aby Twe wysiłki nie poszły na marne przez nie posiadania zezwolenia za 5 zł czy też wybierania budynku, który nie może być użytkowany.
    Opublikowałem prawie 300 wpisów w tematyce od sasa do lasa. Podnosiłem różne tematy i nie spodziewałem się, że akurat temat powiązany bezpośrednio z KK tak Panią rozpali :)
    Na pewno mam jakieś kompleksy ale czytając pani wpis mam wrażenie, że mniejsze od pani. K.O

    OdpowiedzUsuń
  3. Panie Krzysztofie nigdy nie podejrzewałam, że będzie Pan miał problemy z czytaniem ze zrozumieniem, lub może to ja mam problemy z wyrażaniem swoich myśli. Cały tekst nie dotyczy tylko Pana ale także ludzi piszacych komentarze na zw.pl jak również na blogu frakcji. Do tych osób kierowałam np. słowa o zbiórce pieniędzy, a tkże radośc z " dokopania " księdzu. Muszę Pana zasmucić nie czuje się rozpalona, a raczej rozczarowna. Pozdrawiam
    Jeżeli nie odpowiada Panu fakt, że się nie podpisuję własnym imieniem i nazwiskiem proszę mnie ignorowac i nie czytać bloga, to się nie zmieni.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jako ta,która zabrała głos na zw.pl uznałam ,że muszę Pani zwrócić uwagę na fakt,że ani ja ,ani nikt inny z przeciwników organizowania Misterium w miejscu,które jest jeszcze placem budowy niczym nie obraził księdza proboszcza.Jeżeli jeszcze raz uważnie przeczyta Pani wszystkie komentarze to przekona się Pani,że nie chodziło o ,,dokopanie'' księdzu a tym bardziej młodym ludziom,którzy przygotowują to wydarzenia.W żadnym kometarzu nie ma ani słowa krytyki organizowania samego Misterium! Chodziło o zwykłą rzecz- o zwrócenia uwagi na przestrzeganie prawa!!Uważam,że nie jest ważne czy to jest zwykły mieszkaniec czy charyzmatyczny,uwielbiany przez parafian ksiądz proboszcz - wszyscy jednakowo powinni przestrzegać prawa.Z Pani tekstu wynika ,że poczuła się Pani dotknięta a nawet rozczarowana,że nie było negatywnych komentarzy przed pasterką. Nie było,bo nikomu nie przyszło do głowy ,że ksiądz nie ma pozwolenia na użytkowanie obiektu w trakcie budowy.Nie byłoby całej sprawy,gdyby na zw.pl pojawiło się takie zaproszenie- ,,Parafia św.Jadwigi zaprasza mieszkańców na Misterium,które ze względu na brak warunków (kościół w budowie) odbędzie w kościele farnym p.w.św.Stanisława Biskupa ''.Takie się jednak nie pojawiło i znam odpowiedź dlaczego tak się nie stało.Jeden powód to brak współpracy między parafiami a drugi...ech szkoda gadać,bo wywołam jakąś niepotrzebną dyskusję.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo się cieszę, że wszyscy tak bardzo chcemy przestrzegać prawa, cieszy mnie również, że wiekszość z Państwa zna się na prawie budowalanym. Tak prawo nie może być łamane. Tutaj jest zgoda, jednak sposób tej dyskuji i piasanie o tym uważam za histeryczne. Zamysł misterium w nowopowstjącej świątyni jest dla mnie oczywisty z uwagi na surowość tego miejsca idealego do tego typu uroczystości i tyle. Nie widzę potrzeby współpracy między parafiami bo takie widowisko nie będzie mogło odbyć się w kościele z uwagi choćby na rozmiar i tyle. Nie wiem skąd bierze się Państwa wniosek, że brakuje mi negatywnych komentarzy pod pasterką, nie może mi ich brakować bo uważam tą uroczystość za jedną z piękniejszych jakie widziałam w kościele. Zdziwiła mnie jednak cała ta dyskusja i jej poziom. Mój tekst ma zabarwienie humorystyczne ale wiadomo że z siebie nie potrafimy sie śmiać tak dobrze jak z innych. To mnie roczarowuje i przekonuje o histerycznym podejściu do tematu . Spojkojnie, bez nerwów od dzisiaj będę pisać o ptaszkach, wkacjach i słoneczku tak na słodziutko. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam wrażenie, że też powinienem pisać o o ptaszkach, wakacjach i słoneczku tak na słodziutko. Szczególnie po wpisie na tematy prawa budowlanego. Nie mogę jednak przyjąć takiej optyki, że autor wpisu na blogu i komentatorzy to histerycy bez odpowiedniego poziomu. Proszę też nie imputować mi, że mój wpis ma jakiekolwiek zabarwienie ideologiczne. Jakiej bowiem ideologi dopatrzymy się wpisach o wykluczeniu cyfrowym, o mazaniu po ścianach, kupkach na chodnikach czy sterylizacji psów. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. "Tutaj jest zgoda, jednak sposób tej dyskuji i piasanie o tym uważam za histeryczne."
    A co jest histerycznego w komentarzach opcji - "gdzie pozwolenie na użytkowanie placu budowy"? Histerycznie raczej (o spadających cegłach, zrzędach, idźcie sobie, Coloseum, stróż owczarni parafialnej bloger Owoc.)wypowiadają się zwolennicy odprawienia Misterium w tej lokalizacji. Naprawdę, czy to problem odpowiedzieć na pytanie - poparte skanem - zezwolenie JEST. I cisza, bloger pyta, ma odpowiedź - po sprawie. Trzeba nieudolnie ironizować w odpowiedzi na bardzo konkretny temat?
    barbara

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo dobry ten tekst wpisu na blogu, fajnie się go czyta:-). Od razu robi się bardzo miły obraz przekroju wschowskiego społeczeństwa i jego zaściankowej rzeczywistości- no trudno różni ludzie są na świecie.
    A tak na serio to dzięki KO za to że w komunię 12 maja gdy na zewnątrz będzie raczej bardzo ciepło ubrany w garnitur i pod krawatem siedząc obok mojego dziecka w dusznym baraku, będę się musiał pocić jak świnia i zastanawiać co za zwierzę sprawiło iż musi tak być gdy obok stoi pusty budynek nowego kościoła. Naprawdę dzięki ci bardzo :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieprawdopodobne. Twoje dziecko pierwszy raz spożyje ciało Pana Naszego Jezusa Chrystusa, co zapewni jej wieczne życie, a ty się martwisz, że barak będzie duszny i że się spocisz.
      Koło, jak piszesz baraku,nie stoi żaden kościół. Stoi budynek w budowie.
      Jeśli proboszcz był takim fachowcem od prawa organizując kolejno tam imprezy, to niech zorganizuje też pierwszą komunie.
      I z tego co mi wiadomo, to pan KO nie uchwalał prawa budowlanego w Polsce.

      Usuń